poniedziałek, 20 czerwca 2011

i po weekendzie zaczynamy 37 tc

Weekend minął nam pracowicie ;)
 W sobotę rano mieliśmy pierwsze 2 lekcje języka Francuskiego  i cóż możemy powiedzieć łatwo nie będzie  na pewno Olivka szybciej załapie niż my :))

Po lekcjach które mieliśmy w domu pojechaliśmy do Paryża zobaczyć Oceanarium ( niedługo umieszczę filmik) ogólnie warto zwiedzić duuużo fajnych i ciekawych rybek :))


W między czasie kilka fotek niedaleko wieży Eiffla :)

Potem spacer Polami Marsowymi z wieloma przerwami na odpoczynek ( bo ja już bardziej się tocze niż chodze ) , potem odpoczynek w kawiarni piwko dla mężusia  czekolada dla żonki  i pizza z szynką Parmeńską  Rucollą i małymi pomidorkami  dla trojga :))  i powrót do domku.


W niedziele rano po śniadanku popędziliśmy na targ po owoce i warzywa :) czereśnie i melony mają pyszne :D mlask

a po powrocie wzięliśmy się za składanie nie rozkładanej sofy :)) bo nowa ma przyjechać w Piątek o 8.00 ( o ile się dobrze dogadałam z francuzami z IKEA)

i Najważniejsze Radziu złożył karocę dla Naszej małej żeby się przewietrzyła :))


p.s. Zapomniałam dodać ze nasza córcia musi mieć nóżki długie po tatusiu bo strasznie mamusi wypycha żebra , mało ma miejsca bidula ale już niedługo :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz